Strona główna » Co robimy » JESTEŚMY PRZECIW. PYTANIA O INNĄ ROSJĘ


JESTEŚMY PRZECIW. PYTANIA O INNĄ ROSJĘ

Książki. Rozmowy. Spektakl
26 – 28 września

Po śmierci Aleksieja Nawalnego w kolonii karnej w 2024 r. wielu zadało pytanie, czy jakakolwiek opozycja wobec Władimira Putina jest jeszcze możliwa i czy ktoś odważy się publicznie sprzeciwiać jego władzy. Opozycja w kraju jest bezlitośnie tłamszona, próby publicznych protestów prowadzą aktywistów do więzień.

Wielu jawnych oponentów Kremla żyje teraz poza Rosją, część opuściła kraj w proteście wobec wojny z Ukrainą. Ich głosy i działalność pozostają stosunkowo mało znane, nie odbijają się szerokim echem także z względu na to, że trwająca wojna spowodowała międzynarodowy bojkot rosyjskiej kultury i sztuki.

Gdzie są, co myślą przeciwnicy Kremla? Czy wyobrażenia Rosji innej niż ta reżimowa, agresywna wobec własnych obywateli i wroga wobec innych państw, znajdują dziś wyraz w literaturze i sztuce? Kto współcześnie ma odwagę  i możliwość proponowania alternatywy – politycznej i kulturowej – dla wielkorosyjskich ambicji? Czy opozycjoniści znów rozmawiają szeptem w kuchni, czy tworzą jej wirtualne odpowiedniki? A jeśli te głosy są – kto chce ich słuchać i komu są potrzebne?

Pytanie o możliwość Rosji innej niż Putinowska jest także pytaniem o to, czego chcą sami Rosjanie. Czy wobec twardego uścisku władzy gdzieś toczą się wolne myśli i rozmowy niekontrolowane, czy gdzieś tlą się marzenia? Całkiem niedawno wydawał się je mobilizować i uosabiać uśmiechnięty, uparcie optymistyczny Aleksiej Nawalny. Ale czy tłumy, które przyciągał na wiece, kiedykolwiek jeszcze się spotkają? O czym milczy ta część Rosjan, rozbitych i odosobnionych, dla których sprzeciw oznacza zagrożenie życia? I czy przeciwnicy Kremla zrezygnowali?

A może diagnoza, wedle której władzę Putina należy oddzielać od rosyjskiego społeczeństwa, jest błędna. Bo wielu Rosjan uwielbia swojego przywódcę. Co to jednak znaczy i czy w rzeczywistości autorytarnej można ufać oficjalnie manifestowanym afektom?

Jak zmierzyć, ale co ważniejsze – wyjaśnić i zrozumieć – popularność rosyjskiego dyktatora i oddanie, jakim się cieszy. Jak istotną rolę w jego pozycji, aurze współczesnego cara, odgrywają niedostatecznie opowiedziana przeszłość i trwale naznaczające doświadczenie totalitaryzmu.

Weekend inspirowany książkami i opowieściami o sprzeciwie będzie próbą zrozumienia przyczyn, dla których Rosja jest współcześnie wrogiem Ukrainy, Europy i wolności. Oraz okazją do zadania pytań o scenariusze przyszłości, o nieuchronność kursu wyznaczonego przez Putina, a także o los tych, którzy znaleźli się w potrzasku władzy i wielkiej historii. Organizatorem wydarzeń inspirowanych literaturą autorów opozycyjnych wobec Kremla i przeciwnych wojnie w Ukrainie jest Fundacja „Kultura nie boli”, która od 2012 r. rozwija edukację czytelniczą w Polsce i prezentuje teksty jako kluczowe dla rozwoju myśli w dobie dominacji kultury wizualnej.

W roku 2024 Fundacja „Kulturanie boli” zorganizowała weekend NA WSCHODZIE BEZ ZMIAN? prezentujący twórców i książki Europy Wschodniej. W programie weekendu odbyły się m.in. debaty „Artyści wobec wojny i władzy” oraz „Jak kochają kobiety na Wschodzie”, adaptacje sceniczne książek Serhija Żadana i Nino Haratischwili. Udział wzięli m.in. Daria Polunina, Paweł Reszka, Volodymyr Ryga, Myroslava Keryk.

Partnerami współfinansującymi wydarzenie są Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego oraz Miasto Stołeczne Warszawa. Partnerem wydarzenia jest Polski PEN Club.

Dyskusjom towarzyszą PUSTE KRZESŁA, symbolizujące twórców literackich, którzy nie mogą być obecni ze względu na zatrzymanie, prześladowanie, więzienie lub zabicie.

Wydarzenia odbywają się w CENTRUM LITERACKIM BIG BOOK CAFE MDM ul. Koszykowa 34/50 Warszawa

…………….
PROGRAM

NAWALNY
Spektakl
Piątek, 26 września, 20.00

UPIORY PRZESZŁOŚCI
Rozmowa z SIERGIEJEM LEBIEDIEWEM Sobota, 27 września, 16.00

NOWE IMPERIUM?
Rozmowa z SIERGIEJEM MIEDWIEDIEWEM Sobota, 27 września, 18.00

SZTUKA NA INDEKSIE
Rozmowa z WIKTOREM JEROFIEJEWEM Niedziela, 28 września, 18.00

Na spektakl obowiązują bezpłatne wejściówki. Na dyskusje wstęp jest wolny.
Dyskusje zostaną zarejestrowane i w późniejszym czasie opublikowane w formie wideo i jako podcasty.

…………….
SPEKATKL

NAWALNY
Scenariusz i reżyseria: Anna Król
Występują: Mateusz Janicki (jako Aleksiej Nawalny)
Magdalena Koleśnik (jako Julija Nawalna)

Teatralna opowieść o człowieku, który miał odwagę być przeciw. Spektakl inspirowany autentycznymi wypowiedziami, materiałami dokumentalnymi i biograficznymi. Opowiadamy o złożoności życia i wyborów Aleksieja Nawalnego. Poprzez momenty zwrotne w jego działalności publicznej i zmaganiach z władzą szukamy odpowiedzi na pytanie, kim był i co go motywowało.

Zachód chciał w nim widzieć bohatera poświęcającego życie za wolność i patriotyzm. Jego zwolennicy – zbawiciela, który w ich imieniu walczy ze złem. Krytycy – nacjonalistę, koniunkturalistę o zmiennych poglądach. Najbliżsi współpracownicy – kumpla, wesołka, który nie bierze na poważnie żadnego zagrożenia i potrafi rozwiązać każdy problem. Władimir Putin – rosnącego w siłę wroga, zagrożenie do eliminacji. Sam Nawalny określał się kolejno jako: liberał, nacjonalista, demokrata, aż w końcu odrzucił wszystkie polityczne etykiety, uważając, że żadna nie odzwierciedla jego poglądów.

Przez 20 lat obecności w przestrzeni publicznej przeszedł nieoczywistą drogę. Zaczynał jako młody prawnik zafascynowany upadkiem komunizmu i zmianą systemową w kraju, entuzjasta gospodarki uwolnionej spod wpływu państwa. Był jednym z młodych działaczy partii Jabłoko, chciał wywierać wpływ na codzienność i politykę. Jako zdolny przedsiębiorca dobrze zarabiał na akcjach, umiejętnie inwestował.

Został blogerem dotkliwie krytykującym rząd i prezydenta Putina. Z czasem – charyzmatycznym działaczem, który umiał jednoczyć ludzi, porywać młodych. Okazał się elektryzującym mówcą o ironicznym i bezczelnym języku. Nadzieją na przyszłości inną niż Rosja Putina. Był kandydatem w wyborach na prezydenta Federacji Rosyjskiej.
Wreszcie – więźniem politycznym. I ofiarą tężejącego reżimu.

W latach dwutysięcznych bywał na marszach nacjonalistów i publicznie sugerował, że jest gotowy budować koalicję antyputinowską także z nimi. Jego priorytetem było tworzenie jak najsilniejszej opozycji wobec partii Jedna Rosja. „Dogadam się z każdym” – powtarzał. Brał udział w filmach propagandowych, w których namawiał do deportacji nielegalnych imigrantów, mówiąc: „Mamy prawo do bycia Rosjanami w Rosji i będziemy tego prawa bronić”. W 2014 roku, po aneksji Krymu przez Rosję, poparł politykę terytorialną Kremla. Na zawsze przylgnęło do niego wypowiedziane wtedy zdanie o Krymie jako „kanapce”, której nie można podawać z rąk do rąk. Kilka lat później przyznał, że nie miał racji. Na wiecach i wystąpieniach powtarzał, że jest przeciwny wojnie i wie, jak ją przerwać. Nie tylko z pobudek idealistycznych – rozumiał i to, jak dużym obciążeniem dla rosyjskiej gospodarki są działania wojenne.

W ostatnich latach działalności Nawalny koncentrował się na demaskowaniu korupcyjnej polityki Kremla. Nazywał Jedną Rosję „partią krętaczy i złodziei”. Dziełem jego życia okazało się ujawnianie kolejnych afer korupcyjnych, podważanie popularności Putina i zaufania do jego otoczenia.

Także sam Nawalny został oskarżony o defraudację dużych sum pieniędzy. Zarzuty były najprawdopodobniej sfałszowane, miały go zdyskredytować, a następnie wyeliminować jako coraz groźniejszego przeciwnika Kremla. Ciążyły na nim wyroki, które doprowadziły go do więzienia. Wcześniej, w 2020 r. został otruty substancją z grupy nowiczok. Na oczach niemal całego świata dochodził do zdrowia w Niemczech, po czym wrócił do ojczyzny, gdzie został natychmiast aresztowany.

Wtedy dla wielu stał się symbolem niezłomnego oporu, zawsze uśmiechniętym i nieustraszonym. Jednak dla gremiów i instytucji okazał się postacią niejednoznaczną.

W styczniu 2021, po aresztowaniu i osadzeniu w kolonii karnej, Amnesty International uznała go za więźnia sumienia, po czym cofnęła tę decyzję. Zmiana wynikała z dawnych wypowiedzi Nawalnego, w których zdaniem organizacji nawoływał do nienawiści, dyskryminacji i przemocy. A jednak w grudniu 2021 r. został uhonorowany przez Parlament Europejski Nagrodą im. Sacharowa za wolność myśli, przyznawaną osobom i organizacjom broniącym praw człowieka i podstawowych wolności.

Już w kolonii karnej Aleksiej Nawalny opublikował 15 postulatów dotyczących konieczności zakończenia wojny z Ukrainą. Pisał o skutkach, jakich doświadczą oba kraje. Znów tłumaczył, dlaczego postawa państwa rosyjskiego jest niewłaściwa i jakie będę jej konsekwencje. I znów – jedni docenili te słowa, inni uważali, że próbuje ratować swój wizerunek, świadomy, że jego czas dobiega końca.

Aleksiej Nawalny zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w kolonii karnej w lutym 2024 r. Według dziennikarzy śledczych objawy, jakie miał tuż przed śmiercią, wskazują na otrucie.

W obliczu trwającej wojny Rosji z Ukrainą, wojny Izraela z Hamasem i katastrofy humanitarnej w Gazie, a także kryzysu demokracji w wielu krajach świata, oczywistość, a może nawet banalność powtarzanych przez Nawalnego stwierdzeń, że rządy autorytarne są złe i należy je zwalczać, znów zyskuje na znaczeniu.

Nawalny uważał, że sprzeciw ma sens, a niepodejmowanie działań wobec ograniczania wolności, ataków na demokrację i oszustw rządzących oznacza współdziałanie z reżimem. Dlaczego tak atakował Putina? Po co angażował się w polityczne i finansowe śledztwa? I czemu po otruciu przez służby rosyjskie zdecydował się na powrót do kraju, zaryzykował własne życie? Czy naprawdę był gotowy iść na lata do więzienia, broniąc słuszności swoich poglądów? A może był nie tylko realistą, także marzycielem?